Wyzsza Szkola Zarzadzania

DIETETYKA

Sprawdź ofertę
Wyzsza Szkola Zarzadzania

KOSMETOLOGIA

Sprawdź ofertę

KOSMETOLOG - zawód z przyszłością!

Wyzsza Szkola Zarzadzania

INFORMATYKA

Sprawdź ofertę

» grafika komputerowa

» inżynieria systemów informacyjnych

» technologie mobilne

» sieci komputerowe i systemy rozproszone

Wyzsza Szkola Zarzadzania

ZARZĄDZANIE

Sprawdź ofertę

» finanse w zarządzaniu

» psychologia w zarządzaniu

» zarządzanie przedsiębiorstwem

» zarządzanie zasobami ludzkimi

» doradztwo biznesowe NOWOŚĆ

Wyzsza Szkola Zarzadzania

ADMINISTRACJA

Sprawdź ofertę

» administracja publiczna

» bezpieczeństwo publiczne

» celnictwo

Wyzsza Szkola Zarzadzania

Konkurencyjni na rynku pracy
- zwiększenie kompetencji studentów kosmetologii
Wyższej Szkoły Zarządzania w Gdańsku

Projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach umowy POWR.03.01.00-00-K409/16

Napisali o nas – Rozmowa z prof. dr hab. Andrzejem Balickim, Dziennik Bałtycki, 4 września 2000

Uczelnie dobre i złe
Dziennik Bałtycki, 4 września 2000

Rozmowa z profesorem dr hab. Andrzejem Balickim, rektorem Wyższej Szkoły Zarządzania
Dziennik Bałtycki, 4 września 2000

Kto studiuje na prywatnych uczelniach? Są dwie grupy ludzi. Młodzież kończąca szkoły średnie i rozpoczynająca swoje pierwsze studia oraz grupa ludzi dorosłych, którzy bądź to zaniedbali w przeszłości swoją edukację, bądź też chcą poszerzyć wykształcenie o nową, intratną specjalność. Do tej drugiej grupy należą coraz częściej osoby, które kontynuując wcześniej rozpoczęte studia dzienne, rozpoczynają równocześnie nowe studia.
Ile jest obecnie miejsca na rynku dla nowych uczelni niepublicznych? Tego dokładnie nie da się przewidzieć. Najogólniej mówiąc, dalsze możliwości powstawania nowych lub rozbudowywania się istniejących szkół niepublicznych są determinowane niezaspokojonym popytem na usługi w zakresie szkolnictwa wyższego. Przewidywalny jest segment „młodzieżowy” – kandydatów na studia dzienne. Trudniej jest o określenie perspektywy w części dotyczącej studiów zaocznych. Ten segment rozwija się cały czas bardzo dynamicznie, pomimo że jest wyraźnie hamowany przez stanowienie wątpliwych przepisów na wysokim szczeblu. Szanuję uczelnie państwowe, nie są one jednak w stanie wchłonąć dużych rzesz pragnących studiować i dlatego nie widzę z ich strony realnego zagrożenia dla rozwoju wyższego szkolnictwa prywatnego, oczywiście tego poważnego, w dającej się przewidzieć przyszłości. Wnioski o utworzenie nowych uczelni ciągle czekają na rozpatrzenie. W świetle nagonki na uczelnie prywatne, jakiej ostatnio byliśmy świadkami, nie wiem, czy szybko i ile nowych uczelni powstanie. Wyższa Szkoła Zarządzania w Gdyni na pewno będzie się rozwijać dynamicznie.
Jak funkcjonuje niepubliczne uczelnie w obecnej sytuacji prawnej? Niepubliczne wyższe szkoły zawodowe działają w o wiele bardziej rygorystycznych warunkach formalnoprawnych niż szkoły państwowe i szkoły prywatne, które powstały w oparciu o ustawę o szkolnictwie wyższym. Po pierwsze dotyczy to liczby godzin dydaktycznych. Na przykład nasi studenci zaocznych studiów licencjackich muszą mieć 1760 godzin dydaktycznych, podczas gdy na uczelniach państwowych miewają ich około 600. Jak Pan myśli, kto lepiej wykształci licencjata, my czy oni? Po drugie, studenci zawodowych uczelni prywatnych muszą odbyć w ciągu studiów l5-tygodniową praktykę zawodową, a uczelni państwowych – nie. Trzecia kwestia to proporcja liczby nauczycieli akademickich i przyjmowanych studentów. Dziś jest wymagany jeden etatowy pracownik na 15 studentów i to już od momentu powstania uczelni. To jest dużo. Dla nowo powstałych uczelni jest to poważne obciążenie finansowe. Uważam, że jest to generalnie słuszny warunek, ale szkoły niepubliczne powinny mieć na przykład trzy lata na osiągnięcie takiego wskaźnika zatrudnienia etatowego, tym bardziej że w pierwszym semestrze, a nawet w pierwszym roku funkcjonowania nie jest to do niczego potrzebne. To przykład tego, że jeśli przepisy nie przystają do życia, tym gorzej dla życia. Podsumowując, szkoły prywatne mają większe obowiązki i mniejsze prawa niż szkoły państwowe.
W czym uczelnia prywatna może być lepsza od publicznej?
Może przez to właśnie, o czym mówiłem przed chwilą. Z pewnością uczelnia prywatna jest bardziej elastyczna i skora do powoływania nowych specjalności, odpowiadających współczesnym potrzebom. Ponadto studenci płacą niemało za studia i mają prawo wymagać odpowiedniej jakości procesu kształcenia. Wydaje się, że dużo łatwiej jest tę jakość (tj. dyscyplinę i efektywność) wymusić od nauczycieli akademickich w szkole prywatnej, gdzie zatrudnia się ich na umowę o pracę niż w państwowych, gdzie stosunek pracy zawiązuje się w drodze mianowania. Jeśli ktoś nawala, a takie przypadki mogą mieć miejsce, to z całą pewnością umowa nie zostanie odnowiona. Zresztą ja nie pojmuję np. czegoś takiego, że wykładowca bez żadnych wyjaśnień w ogóle nie przychodzi na zajęcia lub przesyła w zastępstwie studenta!!! To w moim rozumieniu pojęcia obowiązku się nie mieści. Dalej, wyższe szkoły zawodowe są zobowiązane zatrudniać, obok „czystych” nauczycieli akademickich, także praktyków. Jeśli ci drudzy mają ponadto przygotowanie dydaktyczne może to tylko dobrze służyć nauczaniu. Jeszcze jakiś czas szkoły państwowe będą miały lepszą bazę materialną, którą tworzyły przez lata z pieniędzy podatników, choć to wcale nie znaczy, że zawsze potrafią dobrze nią zarządzać.
Pracownicy naukowi pracują zazwyczaj na dwóch etatach – na uczelni państwowej i prywatnej. Czy nie łączy się to z konfliktem interesów tych instytucji? Zapewne tak, choć równie dobrze można to odnieść do dwóch uczelni państwowych, a źródeł konfliktu jest parę. Przede wszystkim, nauczyciel akademicki, jeśli nie chce być dziadem musi zarabiać też poza macierzystą uczelnią państwową, choć niektóre z nich, lepiej zarządzane, płacą więcej niż inne. Pracować dodatkowo można gdziekolwiek, także na uczelni prywatnej. Z braku czasu, nauczyciel nie rozwija się więc naukowo lub rozwija wolno. Nie prowadzi badań, nie publikuje, od tego zależą kryteria KBN, a w ślad za tym środki finansowe przyznawane z tego źródła. Staje się po prostu w pewnym sensie obciążeniem dla uczelni. Inni pracują za niego! Ale tego jak powiedziałem – nie należy wiązać tylko z dodatkową pracą na uczelniach prywatnych. Wielu nauczycieli akademickich ma swoje firmy, nawet duże lub pracuje w praktyce gospodarczej, nierzadko na wysokich stanowiskach. Zasiadają też w radach nadzorczych, sejmikach, sejmie i innych instytucjach, gdzie dobrze dbają o swoje interesy. Ale o to nikt do nich nie ma pretensji. Te są kierowane wyłącznie do szkół prywatnych. Ale nepotyzm nie zna granic. Konflikt na małą skalę może wynikać z trudności ułożenia rozsądnego planu zajęć, skoro ma się dużo innych obowiązków i uczelnia nie może temu lub innemu pracownikowi zaplanować zajęcia tylko np. w piątek po południu. Efektywność przeciążonego nauczyciela akademickiego jest niewielka i rozumiałbym utyskiwania ministerstwa na taką sytuację, gdyby choć trochę uczyniono dla podniesienia statusu materialnego pracownika uczelni państwowej. Nauczyciele akademiccy nie chcą i nie mogą, jeśli się szanują, godzić się na dramatycznie niskie płace i są zainteresowani podejmowaniem dodatkowej pracy w innych szkołach, także prywatnych. Szkoda tylko, że większość szkół prywatnych to uczelnie ekonomiczne i nie wszyscy znajdą w nich zatrudnienie. Nawet jeśli zmieniając branżę, pospiesznie przyuczą się do nowych zadań, to będą co najwyżej tacy jak niezgorzej przygotowani do egzaminu studenci.
Jak będzie wyglądał rynek szkolnictwa wyższego za pięć lat?
Będzie coraz więcej poważnych instytucji prywatnych. Pozostaną oczywiście duże uczelnie państwowe. Po okresie mnożenia się niepublicznych szkół, będzie następować ich konsolidacja. Przejmowanie studentów z nie radzącej sobie prywatnej Alma Mater będzie korzystnym manewrem dla lepszych szkół niepublicznych. Szkoły prywatne będą nie tylko uzupełnieniem na ryku szkolnictwa wyższego, ale istotnym i trwałym jego elementem. Podział na państwowe i niepaństwowe uczelnie będzie tracił na znaczeniu, czy się to komuś podoba, czy nie. Dla ambitnego studenta najważniejszy będzie podział na uczelnie dobre i złe.

Cofnij

Studia w jeden rok

Zamów informator o studiach podyplomowych.

 

Twoje imię i nazwisko

Twój adres e-mail

WSZ na Facebooku